Mistrzostwa Klubu 2018

Korzystając z krótkiej wakacyjnej przerwy w zawodach ligowych, nad zalewem w Rydzynie spotkali się członkowie z klubu Sensas Team Osieczna by po rywalizować o tytuł mistrza! Do rywalizacji przystąpiło 9 osób. Zawody rozegrano na głębszej części zbiornika.

Pogoda wyjątkowo sprzyjała w tym dniu, ponieważ lekki wiatr, stabilne ciśnienie oraz temperatura oscylująca w okolicach 25 stopnia Celsjusza dawała optymalne warunki uczestnikom zawodów, co w praktyce przełożyło się na znakomite brania.

Od początku łowiono duże pojedyncze karasie, piękne płocie i wzdręgi oraz okonie. Praktycznie większość z zawodników miała podobny rybostan w łowisku co można zaobserwować w siatkach podczas ważenia.

Kulminacja brań nastąpiła w ostatniej godzinie. Piękne płocie i wzdręgi podeszły pod linię tyczek i ten kto w porę to zauważył mógł koncertowo budować wagę. Również częstotliwość brań na linii 25-30 metrów wzrosła i pojawiły się przy tym karasie o masie 700-1200 pkt.

Najskuteczniejszą metodą okazała się w tym dniu tyczka 13to metrowa w kombinacji z metodą odległościową.

W pierwszych dwóch godzinach zawodów średnie i większe ryby ustawiły się po za zasięgiem tyczek i trzeba było szukać ich na linii 25-30 metrów.

Tylko dobrze dobrana taktyka donęcania pozwoliła zwabić i utrzymywać ryby w łowisku przez dłuższy czas. Brania były delikatne więc i zestawy musiały być odpowiednio finezyjne. Wielu dużych ryb nie udało się wyjąć. Zdarzyły się też połamane wędki  podczas walki z tak zwanymi extra bonusami.

 

Taktyka nęcenia była zgoła różna na każdym stanowisku o czym dyskutowano jeszcze jakiś czas po zawodach.

Po zakończeniu zawodów przystąpiono do ważenia ryb. Klasyfikacja przedstawiła się następująco:

I Miejsce – Ireneusz Awgul z wagą 13 kg

II Miejsce – Roman Klefas z wagą 10 kg

III Miejsce – Tomasz Franek z wagą 9,7 kg

Ryby zaraz po ważeniu i krótkiej sesji zdjeciowej wróciły w bardzo dobrej kondycji do swojego naturalnego środowiska!

Nie odnotowaliśmy żadnej straty ryb co jest ogromnie ważne przy tak pięknych egzemplarzach płoci, wzdręgi czy karasi. Długie siatki w pełni zanurzone w wodzie, a ryby wypuszczane zaraz po ważeniu do wody i to delikatnie… Niby oczywiste i proste ??? To popatrzcie teraz uważnie jak to wygląda na wielu zawodach zwłaszcza po ważeniu…

Okazałe statuetki wręczył zwycięzcą zawodów Marcin Gabiś, a za organizacje i przebieg odpowiedzialny był Tomasz Franek. 

 

 

 

 

Zawody należy zaliczyć do bardzo udanych choć taktycznie trudnych. Jak pokazały wyniki należy dobrze rozpoznać łowisko w Rydzynie podczas tego typu rywalizacji, ponieważ na treningach ryby zachowują się zupełnie inaczej.

Powstaje nowe, piękne i zarazem ciekawe łowisko “złów i wypuść” w tej części Polski. Przy odpowiednio prowadzonej polityce zarybiania i  utrzymywania tego zbiornika będziemy mogli walczyć z naprawdę fajnymi rybami. Ale nie zrzucajmy tego obowiązku z pracami i zarządzeniem na innych np. koła czy Okręg, lecz trzeba wręcz musimy wspólnymi siłami przy współpracy odpowiednich jednostek i instytucji nad tym również pracować … my zawodnicy – wędkarze! 

Zdjęcia: Estera Tomczak – dziękujemy za pomoc